wtorek, 8 października 2019

Renowacja fotela PRL

W tym roku zapisałam się na dwudniowe warsztaty tapicerskie z Aleksandrem Kądzielą, miałam już przygotowany fotel do renowacji- był to zwykły śnieżnik, ale w związku z tym, że chciałam się nauczyć jak najwięcej trafił w moje ręce fotel z Meblarskiej Spółdzielni Pracy w Bydgoszczy, model Vintage 04/B. Jeden fotel trafił do mnie, a drugi zadomowił się u znajomej.
Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć z przeprowadzonej renowacji na szkoleniu. Pokażę tylko jak fotel wyglądał przed, a jak po zmianie bebechów i tapicerki.










Koleżanka, która miała drugi taki sam fotel postanowiła oddać go w moje ręce. W związku z tym, mogłam zrobić zdjęcia na bieżąco. Mam nadzieję, że efekt będzie równie dobry, jak dla fotela zrobionego na warsztatach.

Podczas rozbierania fotela nie robiłam zdjęć od początku, zapomniałam, dlatego opiszę tylko jak to wyglądało. Tapicerka przybita była gwoździami, na plecach fotel dodatkowo była płyta pilśniowa (będzie ona ponownie wykorzystana), która usztywniała tył. Gąbka pod materiałem była bardzo zniszczona, a pod nią znajdowała się trawa, zarówno na siedzisku i na oparciu.



Trawa była w całkiem dobrym stanie, myślę, że uda mi się  ją wykorzystać ponownie do fotela.
Po zdjęciu trawy widoczny był materiał, który również należało usunąć, aby dostać się do sprężyn pod spodem.



Sprawdziłam, czy wszystkie sznurki są napięte i czy, któryś nie wymaga dodatkowego wiązania. Parę sprężyn musiałam dodatkowo związać. Oparcie zostawiłam w stanie pierwotnym, nie wymagało większej interwencji.

Po wyjęciu wszystkich niepotrzebnych gwoździ, przyszła pora na przybicie materiału, który ma być położony na sprężynach.

Podczas przybijania materiału należy szczególnie zwrócić uwagę, żeby nie zasłaniać przerwy pomiędzy siedziskiem, a oparciem, w szczelinę trzeba będzie spróbować choć trochę wcisnąć wszystkie warstwy jakie będą nałożone na fotel.
Tak jak pisałam na samym początku, postanowiłam wykorzystać trawę, która była na fotelu. Trawę z warstwą filcu należało przyszyć grubą nicią, ja użyłam nici wędliniarskiej i długiej igły około 25-30 cm długości.


Na tą warstwę położyłam piankę o grubości 2 cm, podczas wycinania pianki należy zwrócić uwagę na to, aby jej rozmiar był trochę szerszy niż szkielet fotela, oraz dłuższy,cześć tylna musi wejść w szparę pomiędzy siedziskiem a oparciem, oraz powinna nachodzić na przód siedziska, ze względu na to, że na deskę z przodu należy nakleić również gąbkę. Najlepiej aby gąbka przyklejona do deski schowała się pod gąbkę, która była przyklejona na siedzisku.

To samo powtarzamy z oparciem. Jeżeli trawa okaże się być zbyt zużyta to na siedzisko proponuję gąbkę o grubości 5 cm, a na oparcie 4 cm.

Na przyklejone gąbki należy położyć owatę. Owaty nie przykleja się, tylko przybija od spodu zszywkami.


Tak wygląda fotel z zamocowaną owatą, jak wspinałam na początku ważne jest aby przerwa pomiędzy siedziskiem a oparciem była "drożna" ponieważ tam trzeba przełożyć nasze warstwy wypełnienia. Poniżej zdjęcie jak to mniej więcej powinno wyglądać.

 

Teraz fotel jest  gotowy do tapicerowania.
Tapicerka miała nawiązywać do komody, którą kiedyś zrobiłam. Okazało się, że udało mi się znaleźć materiał, który ma identyczny wzór jak szablon odbity na komodzie.
Poniżej zdjęcie wspomnianej komody.

Przyszła pora na nowy garnitur dla fotela.
Fotel miał mieć wszytą kedrę (czyli sznurek dookoła) oparcie i siedzisko w materiale ze wzorem, a plecy i bodno (czyli szeroki pas dookoła siedziska i oparcia) w kolorze czarnym.
Zaczęłam od ściągnięcia miary z siedziska.

Przy wycinaniu materiału należy pamiętać o zapasie na szwy, około 0,5 cm. Następnie wycięłam materiał na bodno.

Chciałam aby bodno miało szwy na rogach siedziska, bardziej mi się to podoba, dlatego potrzebowałam trzech części. Na zdjęciu nie ma materiału potrzebnego do obszycia kedry, ale jest to długi pas o szerokości około 4 cm, w środek wkładamy sznurek i zszywamy razem, do szycia używam stopki do wszywania zamków.


Po wszyciu sznurka, należy obciąć nadmiar materiału i tak gotowy sznurek przyszyć do materiału, który będzie na górnej części siedziska. Podczas przyszywania kedry do rogów materiału trzeba ją ponacinać, aby materiał się lepiej układał.

Kiedy przyszyjemy kedrę do materiału należy zszyć ze sobą trzy pasy bodna. W tym momencie jeszcze przymierzam materiał do fotela, aby zobaczyć czy szwy znajdują się idealnie na rogach fotela.



Kiedy wszystko pasuje należy zszyć bodno z materiałem do którego wcześniej doszyliśmy kedrę.




Materiał należy wcisnąć w szczelinę pomiędzy oparciem, a siedziskiem i mocno pociągnąć.
Kiedy materiał dobrze się układa należy przybić go zszywkami do tyłu i spodu fotela.


Całą czynność należy powtórzyć dla oparcia.
Tył fotela po skończonym tapicerowaniu powinien wyglądać mniej więcej tak:


A cały fotel wygląda tak:


Przyszedł czas na tapicerowanie tyłu oparcia, niestety nie mam zdjęć z tej czynności, dlatego tylko opiszę krok po kroku kolejność.
Postępowanie jest podobne jak w przypadku krzesła muszelki, o którym pisałam wcześniej. Należy przybić materiał trochę ponad linię górnych zszywek na plecach oparcia, tak aby po założeniu materiału na oparcie nie było widać zszywek. Na materiał mniej więcej w tym samym miejscu przybijamy owatę, która sprawi,że płyta przy dotyku będzie nieco milsza. Ponownie należy sprawdzić czy wszystko jest równo, następnie należy odgiąć materiał do tyłu i przybić płytę pilśniową. Nakładałam ją trochę wyżej niż linia zszywek od materiału i owaty, dzięki temu uzyskałam linię prostą na brzegu oparcia. Podczas przybijania na brzegach płyty pilśniowej wpychałam od razu pod jej brzegi owatę, kiedy było wszystko przybite od dołu siedziska przybiłam materiał wierzchni wcześniej mocno naprężając materiał. Kolejnym etapem było zszycie brzegów ściegiem krytym materiału na plecach fotela i przybicie materiału pod spód, który zasłonił wszystkie widoczne sprężyny.
Tył fotela wyglądał tak:





5 komentarzy:

Tapicerowanie fotela typ 300-190 tzw. "Lisek"

  Dzień dobry:) Jak miło tu wrócić, oj dawno nic nie napisałam nowego, przepraszam bardzo. Nie myślałam, że w ogóle ktoś to czyta, a tu się ...